Zrobiłem sobie mały spacer dookoła akademi. Nagle zauważyłem Tris spadającą z okna. Od razu biegiem złapałem ją na ręce.
- Księżniczko twój książe już przyszedł - uśmiechnąłem się
Wyglądała na przerażoną, nagle mnie przytuliła.
- Co bym bez ciebie zrobiła - powiedziała słodko a ja cały się zarumieniłem
- W końcu książę musi ratować swoją księżniczkę
<Tris? Sry że takie krótkie >
- Księżniczko twój książe już przyszedł - uśmiechnąłem się
Wyglądała na przerażoną, nagle mnie przytuliła.
- Co bym bez ciebie zrobiła - powiedziała słodko a ja cały się zarumieniłem
- W końcu książę musi ratować swoją księżniczkę
<Tris? Sry że takie krótkie >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.