niedziela, 4 stycznia 2015

Od Nicka

-idziesz z nami-cichy szept nadal tkwił mi w głowie. ta kobieta stwierdziła że jestem inny, i adoptowała. ale jak się okazuje nie na długo. miałem zamieszkać w szkole z akademikiem.
-jesteśmy-uśmiechnęła się lekko.
-oh... okej dziękuje -podniosłem się i odgarnąłem włosy z oczu.
-powodzenia-poklepała mnie po ramieniu. nie po matczynemu a raczej jak taki nowy znajomy..
 podniosłem torby i ruszyłem . ona powiedziała mi że nie jest to normalna szkoła. jak się okazuje jestem czymś magicznym. mam w sobie anioła i coś... dużo coś. szybko ruszyłem do miejsca w którym miałem mieć pokój.
 rozpakowałem się i usiadłem niepewnie. jestem tu sam więc było okej. cały pokój dla mnie. niewielkie łóżko z którego... wystają mi odrobinę nogi . białe ściany i drewniana prosta podłoga.
nagle ktoś zapukał.
-tak?-zapytałem niepewnie i poczułem że skacze mi ciśnienie. ataku paniki nie teraz...
<da ktoś cd ?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.