-jesteśmy-uśmiechnęła się lekko.
-oh... okej dziękuje -podniosłem się i odgarnąłem włosy z oczu.
-powodzenia-poklepała mnie po ramieniu. nie po matczynemu a raczej jak taki nowy znajomy..
podniosłem torby i ruszyłem . ona powiedziała mi że nie jest to normalna szkoła. jak się okazuje jestem czymś magicznym. mam w sobie anioła i coś... dużo coś. szybko ruszyłem do miejsca w którym miałem mieć pokój.
rozpakowałem się i usiadłem niepewnie. jestem tu sam więc było okej. cały pokój dla mnie. niewielkie łóżko z którego... wystają mi odrobinę nogi . białe ściany i drewniana prosta podłoga.
nagle ktoś zapukał.
-tak?-zapytałem niepewnie i poczułem że skacze mi ciśnienie. ataku paniki nie teraz...
<da ktoś cd
?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.