Spojrzałam na niego z zaciekawieniem.
- Nawet nie wiesz, ile razy miałam ochotę wbić mu nóż w serce. -
mruknęłam cicho, wbijając wzrok w blat stołu. Evil mogła być tak
łaskawa, żeby dać mi go zabić, ale nie. A rzucać nożami do celu
pozwalała.
- Teraz rozumiem po co im te sale tortur. - i eksperymenty, dodałam w myślach.
- Byłabym wdzięczna, gdybyś zmienił temat, bo mam atak niekoniecznie przyjemnych wspomnień. - burknęłam, zamykając oczy.
- Masz rodzeństwo? - spytałam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.