czwartek, 1 stycznia 2015

Od Tris C.D. Lorcan


Po chwili zdołałam się uspokoić.
- Wyszłam na przerwie na dwór i... - zaczęłam, ale nauczycielka literatury mi przerwała.
- Beatrice, najwyraźniej nudzi cię ta lekcja, więc może powiesz mi co to literatura?
- Chętnie - powiedziałam, wstając. - Literatura to według Stefanii Skwarczyńskiej wszystkie sensowne twory słowne. Czyli dzieła artystyczne takie jak sztuka piękna oraz teksty użytkowe takie jak literatura stosowana, zachowane w przekazie ustnym lub formie pisanej.
- Dobrze, siadaj, ale żebym więcej nie musiała cię upominać - powiedziała nauczycielka i kontynuowała lekcję.
- I co dalej było? - szepnął Lorcan, gdy usiadłam.
- Lorcan! Może ty mi teraz coś powiesz? - rozległ się głos nauczycielki. - Na jakie rodzaje dzieli się literatura piękna?
- Na epikę, lirykę i dramat - odpowiedział mój współlokator.
- A podaj mi pięć przykładów literatury, którą zaliczamy do liryki.
- Satyra, hymn, oda, pieśń i... - wymieniał, ale zaciął się przy ostatnim. Delikatnie go szturchnęłam i napisałam szybko na kartce "fraszka".
- I fraszka - powiedział Lorcan i usiadł. Przez resztę lekcji siedzieliśmy cicho. A gdy wyszliśmy na przerwę, opowiedziałam mu o moim spotkaniu z ojcem.

<Lorcan?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.