Prychnęłam ponownie pod losem. Podryw? Ja i podryw? Hej, to się nawet nie rymuje. Przecież te dwie rzeczy należą do osobnego uniwersum. Ja nie podrywam, ewentualnie zwracam na siebie cudzą uwagę poprzez konkretne zachowanie, ale to nie to samo! I bynajmniej nie miałam zamiaru robić tego u tego chłopaka. Zmrużyłam oczy, ponownie prychnęłam, ale parsknęłam pod nosem śmiechem. Stłumiłam wzdrygnięcie, gdy niespodziewanie przysiadł się do mnie i zaczął kreślić kciukiem kręgi na mojej dłoni.
Przełknęłam ślinę, powstrzymując się przed wyrwaniem reki. Nadal miałam problem z kontaktem fizycznym, gdy przyszło, co do czego. A wizja kolejnego ataku paniki nie poprawiała mi humoru, ani nie ratowała z średnio komfortowej sytuacji.
Otworzyłam usta, żeby powiedzieć ,,nic" i zdałam sobie sprawę, że postąpiłabym w ten sam sposób, w jaki nienawidzę. Rozejrzałam się po pokoju, pragnąc skupić myśli na czymkolwiek, tylko nie na osobniku, siedzącym obok mnie. Z ulgą spostrzegłam, że na szafce leżą moje stare leki. Wyciągnęłam po nie rękę, ale chłopak uprzedził mnie, wstał i podał mi je. Starając się nie patrzeć na Zayn`a, odkręciłam wieczko, wyjęłam trzy, małe, białe tabletki i połknęłam je, krzywiąc się z powodu gorzkiego smaku. Zdecydowanie potrzebuję nowej dawki czekolady. Przeniosłam wzrok na chłopaka, który posłał mi przyjazdy uśmiech. Prychnęłam pod nosem, ale odwzajemniłam go.
- Czekam na odpowiedź - ponaglił mnie.
- Atak histerii, duszą jestem w epoce wiktoriańskiej. - Tym razem to on prychnął pod nosem. - Słowo harcerza. - Teatralnie przyłożyłam dłoń do serca. - Po prostu w takich momentach fatalnie się czuję, a moje leki gdzieś wcięło. Tyle szczęścia, że lekarka musiała mieć do czynienia z osobami o moich skłonnościach, skoro zostawiła mi odpowiednie tabletki. W każdym bądź razie ponownie dziękuję za pomoc. - Uśmiechnęłam się szeroko, wstając z łóżka, tym razem nieco pewniej, trzymając się na nogach. Z ulgą zarejestrowałam, że nie zdołałam się przewrócić, czyli nie jest ze mną jeszcze tak źle.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.