zaśmiałem się i pokiwałem głową.
-no tak musi coś zostać dla innych-uśmiechnałem sie i pokazałem jej język.
-pfff i tak mnie nie powstrzymasz
-wiem niestety ale bede sie starać-zaśmiałem się i siadłem pod ścianą.
-a za co sie przebierasz?
-nie wiem.. coś z ogniem.. może ... emmm jakiś smok albo... naprawde nie mam pojęcia-wzruszyłem ramionami.
-umiesz sie podpalić?
-nom..
-a umiesz robic nie parzący krztałtny ogień?-miała pomysł, było to widać w jej uśmiechu.
-chyba tak... a ..
-SMOK! będziesz smokiem naprawde! zobaczy zrobisz sobie tylko skrzydła ale takie nie parzaące i pysk i bedziesz ziać ogniem-klasneła w dłonie i sie roześmiała.
-hmm wiesz co.. dobry pomysł .. ale kim bedziesz ty?-zapytałem i potarłem brodę.
<kim bedziesz ty :) >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.