niedziela, 22 marca 2015

(Bal) Od Sili, CD Meian, Orgy, Lawson

Kiedy Meian pomachała w naszą stronę, Lawson lekko popchnął mnie w ich kierunku. Zerknęłam na niego pytająco.
- Krew się nie leje, nie chcą się pozabijać, więc możesz bez obaw podejść. - powiedział, szczerząc swoje zęby z rozbawieniem. Levi nie powinna mieć pretensji, jeśli mu je wszystkie wybije. Ta, takie myśli mam tylko przy nim, Jack'u albo Anthonym. 
- Skąd wiesz? - mruknęłam, robiąc w między czasie kilka kroków w tej niewygodnej sukience, jednak nie spuszczałam wzroku z przyjaciela.
- Zdolność obserwacji. - odpowiedział wymijająco.
- Chyba raczej twoja moc i czytanie z oczu. Co do tego drugiego, jeśli cokolwiek z nich wyczytasz, możesz już zacząć strugać sobie trumnę. - rzuciłam mu ostrzegawcze spojrzenie, a blondyn przewrócił teatralnie oczami. Kiedy znaleźliśmy się przy brunetce i nieznanym mi osobnikiem, uśmiechnęłam się delikatnie.
- Czyli on był "cosiem", którego musiałaś sprawdzić? - spytałam wesoło.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.