sobota, 28 marca 2015

Od nico cd emmalice

-raczej nie... Ri ma dziś natłok roboty a Matylda gdzieś lata tam-wskazałem palcem w tłum.
-uh... No tak a jak tam u Ri?-zapyta jak by niepewnie
-dobrze... Pracuje od niedawna jako psycholog w jednym z wielu dużych domów j jest szczęśliwa ze pomaga-uśmiechnąłem się.
-duze domy?- em patrzyła na mnie zdziwiona
-oh no tak...osoby z psychiatrycka albo byli mieszkańcy nie mówią wariatkowo albo szpital albo psychiatryk... Mówią duży dom bo to brzmi tak... Cieplej -uśmiechnąłem się.
-ooo okay...
Podałem jej szklankę pączu a sam sączlem ten bezalkoholowy.
Em XD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.