sobota, 21 marca 2015

(Bal)Od Meian, CD Lawson, Silia

Atmosfera zdecydowanie stała się o wiele bardziej luźna, choć nie byłam pewna, czy jest jeszcze ktoś na tej sali, kto zna tożsamość winowajców tej zmiany. Rozejrzałam się wokoło, przeszukując wzrokiem tłum, ale nigdzie nie dostrzegłam charakterystycznych czupryn. Pokręciłam parę razy głową, mamrocząc pod nosem przekleństwa po axtońsku. Wiedziałam, że to nie skończy się dobrze. Dopiero pytanie Sili przywróciło moją zdolność do myślenia.
- Dobrze, a  tobie? - Uśmiechnęłam się. - Wybacz na moment, muszę coś sprawdzić. - Kiwnęłam głową w stronę Lawsona i skierowałam się w stronę ogrodów. Jeżeli gdziekolwiek miała znaleźć jednego z tych idiotów, to zapewne w równie idiotycznej scenerii. Cóż, raz się żyję. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.