Napierałem na Sekabe z coraz większą mocą i siłą. Chciałem poczuć ją jak
najmocniej, mieć pewność, że to dzieje się naprawdę i nie są to moje
kolejne fantazje. Zazwyczaj aż taki dziki nie jestem, potrafię również
zabłysnąć łagodnym usposobieniem.
Zdziwił mnie fakt, że Sekabe jest, a raczej była, dziewicą. Tym
bardziej, że mogła pochwalić się zupełnie lepszymi umiejętnościami niż
jak mniemam nie jedna zawodowa aktorka. Byłem pewny, że cnotki powyżej
16 roku życia wyginęły w tamtej erze.
Co chwila spoglądałem na Sekabe zastanawiając się, czy aby na pewno
zaspokajam ją tak samo jak i siebie, widząc jednak jej z lekka
przerażony wzrok zacząłem się niepokoić czy przypadkiem nie pośpieszyłem
się odrobinę. Kilka chwil później strach zniknął, widziałem jedynie
pożądanie i bez obaw mogłem kontynuować zabawę.
Dziewczyna wiła się, kołysała biodrami i zsynchronizowała swoje ruchy z
moimi, nawet później usłyszałem krzyk mieszany z jękiem. Czułem,
że jest mi najlepiej na świecie, z nikim się tak świetnie nie czułem,
moje ciało właśnie było w raju, a ja chciałem się jak najbardziej
napawać tymi uczuciami. Dziewczyna mogła się popisać niezłym głosem.
- Chcesz obudzić cały akademik? - wymruczałem jej do ucha uśmiechając się.
Sekabe oblała się jeszcze większymi rumieńcami i umilkła, jednak tylko
na moment, bo niespełna minutę później znów dawały się we znaki
pomruczenia.
Schyliłem się ku szyi dziewczyny i zacząłem całować po ramionach,
biuście i brzuchu w pełni
rozgrzane ciało.
Chwilami nasze języki łączyły się i przepychały, czasem całowaliśmy się
delikatnie i pomału, czerpiąc z tego ogromną przyjemność. Niekiedy
przestawaliśmy się kochać, a moja głowa zniżyła się ku pośladkom
jak i samej wisience, na tym pysznym torcie. Moje ręce
pieszczotliwie muskały piękne ciało Sekabe, nie tak dziko jak przed
momentem.
Złapałem delikatnie dziewczynę w biodrach i odwróciłem plecami do
siebie, obejmując ją jednocześnie i przyciskając swoje ciało do jej.
Wszedłem w nią kolejny raz, teraz pomału. Wsuwałem się powoli, milimetr
po milimetrze. Nieśpiesznie posuwałem się coraz głębiej widząc jaką
przyjemność sprawia to Sekabe.
Poczułem, że dziewczyna sama napiera na moje ciało i zrozumiałem, że
chce więcej. Zacząłem ruszać się bardziej dynamiczne, nasze tępo wzrosło
podobnie jak oddechy.
Nagle stało się. Sekabe zgięła się w łuk i jęknęła głośno i
"soczyście", ja po kilku bardzo przyjemnych minutach również doszedłem i
odpłynąłem.
Pocałowałem dziewczynę po czole, potem w usta, na koniec rozszerzyłem językiem jej wargi i wepchnąłem się ze sporą siłą.
Niespodziewanie wstałem i zakląłem siarczyście. Co ja najlepszego narobiłem!?
- Will, co ci? - spytała podnosząc się i wstając z kanapy.
- Cholera, błagam powiedz, że brałaś jakieś pigułki. Nie wiem cokolwiek!
- krzyknąłem zrozpaczony. - Przecież ja gumki nie nałożyłem! - Usiadłem
i schowałem głowę w rękach.
<Huhu, to się porobiło XD>