Zdecydowanie mam dar przekonywania, który ujawnia się u mnie po wypiciu sporej ilości alkoholu. To nie tak, że jestem pijana, nie? Po prostu po paru kieliszkach robię się nieco bardziej rozluźniona, tak dokładnie. Zaczęłam żałować, że zaproponowałam Grę w Prawdę lub Wyzwanie, tym bardziej, że przypomniałam sobie ostatni raz gdy w to graliśmy. Nie ma bata, jestem dziś ogarnięta, a Zayn nie jest zdecydowanie w moim typie, tego się trzymajmy. Zaśpiewałam ,,Prawy do Lewego", co prawda melodii nie pamiętałam, ale kij, to i tak nie było na serio.
- Prawda czy wyzwanie? - spytałam Zayn`a.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.