Nie ma to jak zasnąć, gdy jest się pijanym, ale to chyba była najbezpieczniejsza opcja. Lepsze to, niż gadanie od rzeczy. Wtuliłam się jeszcze bardziej w poduszkę, nie chcąc jeszcze się budzić, jednak zaciskanie powiek nic nie dało, więc otworzyłam w końcu powoli oczy. Okazało się, że nie wtulałam się w poduszkę, tylko Nico mi za nią służył. Mamrocząc parę niewyraźnych słów pod nosem, przesunęłam się tak, że twarz śpiącego chłopaka była na poziomie mojej. Chyba jeszcze nie do końca kontaktowałam ze światem. Rozejrzałam się po pomieszczeniu, chcąc się dowiedzieć która jest godzina i ile spałam, ale za nic w świecie nie mogłam znaleźć zegarka, jednak słyszałam jeszcze hałasy dochodzące ze szkoły, oznaczało to, że bal nadal trwał. Czyli nie drzemałam zbyt długo.
- Nico, wstajemy. - burknęłam, chcąc obudzić go. Sama nudzić się nie będę.
- Nico, wstajemy. - burknęłam, chcąc obudzić go. Sama nudzić się nie będę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.