sobota, 28 marca 2015

Od Tris CD Meian, Feliks, Sky

Widząc minę Meian, uśmiechnęłam się, ale gdy Sky wrzucił dziewczynę do wody, wybuchnęłam niepohamowanym śmiechem. Sky pewnie też by się zaczął śmiać, gdyby nie to, że Meian pociągnęła go za sobą. Chwilę później usiadłam przy jeziorku, ale nie siedziałam długo, bo Mei i Sky pociągnęli mnie do wody. Tylko Feliks nie był mokry i chyba nie zamierzał. Mimo starań Meian nie wszedł do wody, ani nie został wciągnięty. Dziesięć minut później siedzieliśmy przy ognisku i się suszyliśmy. Bardzo dobrze się bawiłam, może to zasługa Meian, może alkoholu, a może po prostu tego, że od dawien dawna się nie śmiałam. Na pewno lekkie rozbawienie było wywołane alkoholem, którego wcale nie wypiłam dużo. Nagle Meian, też lekko podpita wpadła na genialny pomysł grania w butelkę w czwórkę, nie zwracała uwagi na nasze protesty.
- Podaj mi tą butelkę, Feliks - poprosiła dziewczyna. Ten niechętnie, ale podał jej butelkę. Zakręciła, wypadło na Feliksa.
- Pytanie, czy wyzwanie? - zapytałyśmy z Meian równocześnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.