Kiwnęłam głową na pytanie dziewczyny i przywdziałam na twarz uśmiech. Dobra, trzeba coś zrobić, bo inaczej zanudzę się na tym balu. Mój wzrok powędrował do Orgy`iego.
- Myślisz o tym samym, co ja? - spytałam porozumiewawczo i przewróciłam oczami, gdy chłopak zmierzył mnie od stóp do głów. - Tak ubranej na pewno cię tam nie wezmę. Ewentualnie mogę tą dwójkę zabrać - Machnął ręką, wskazując na towarzyszy niedoli w postaci Sili i Lawsona. Zerknęłam na swój ubiór, nie orientując się, dlaczego miałby być niestosowny, ale kij.
- Chcecie się urwać z balu? - spytałam (chyba) przyjaciółkę i nowo poznanego chłopaka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.