Gdy usłyszałam wyzwanie Meian dla Feliksa, miałam ochotę zacząć się śmiać, ale się powstrzymałam. Chłopak zakręcił butelką i wypadło na mnie.
- Pytanie, czy wyzwanie? - czy na jego ustach widnieje ironiczny uśmiech?
- Pytanie - odpowiedziałam szybko.
- Co...? - zaczął Sky, ale Feliks mu przerwał.
- Dlaczego od początku znajomości mnie nie lubisz?
Prychnęłam.
- Ponieważ ty od początku byłeś dla mnie wredny, a potem niby zaczynałeś znajomość od nowa, ale dalej byłeś niemiły i nie chciałeś polepszyć naszych stosunków.
- Nie chciałem?! Przecież to ja proponowałem, żeby zacząć od początku, a ty nie chciałaś tego zrobić! - Feliks coraz bardziej się nakręcał.
- Wróćmy do gry - uspokoiła go Meian. - Pamiętaj, że miałeś być miły.
Pokiwałam głową, sącząc usta w alkoholu. Zakręciła, znowu wypadło na mnie.
- Pytanie, czy wyzwanie? - zapytał Feliks siląc się na uśmiech.
- Wyzwanie - tym razem, to ja uśmiechnęłam się do niego ironicznie, nie mogąc się doczekać, aż wymyśli mi jakieś wyzwanie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.