wtorek, 30 grudnia 2014

Od Lorcana CD Tris

- Biłaś się? - zdziwiłem się. Spotykałem wiele dziewczyn anty-barbie ale jeszcze nie słyszałem aby któraś z nich rzucała się na jakiś facetów. Aż nie mogłem sie powstrzymac by nie wstac z siedzenia i wyjrzec poza kabinę. Faktycznie, w przejściu leżał nieprzytomny mężczyzna. Wyglądał na jakieś trzydzieści lat, tak więc był znacznie starszy od niej. Wróciłem do kabiny.
- Masz ty siłę w rękach... - zasmiałem sie i podszedłem do niej. Pomogłem w opatrzeniu krwawiących rąk. - ale mogłaś zawołac mnie.
- Nie chciałam przerywac ci słuchania muzyki. - oznajmiła.
- Muzyki? Nie słuchałem tylko grałem w tetrisa. Ale nic... - wyjrzałem przez okno - chyba dojeżdżamy. - powiedziałem i wstałem. Podniosłem swoją i dziewczyny torbę.
- Nie musisz...
- Muszę bo nie dasz rady nic nieśc z rannymi rękoma. - powiedziałem i Wyszedłem z torbami na korytarz, po chwili pociąg gwałtownie zahamował i zatrzymał się na stacji. Tris podeszła do mnie.
- A w ogóle, kim ty jesteś? - spytała idąc obok mnie w strone wyjścia z wagonu.
- W sensie?
- Rasa.
- Wilkokrwisty i przewodnik. - powiedziałem bez wahania i przekroczyłem próg drzwi. Byliśmy na peronie miasta w którym znajduje się akademia.
<Tris?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.