Podczas jedzenia ucięłam sobie miłą pogawędkę z Taigą, na moje szczęście nie było aż tak tragicznie. Zaś gdy usłyszałam o okularach uśmiechnęłam się nieco szerzej, ale poczułam lekkie rozczarowanie. Arabella zaczęła udostępniać nielicznym o nas informacje, co było odrobinkę niewygodne. Zawsze cieszyłam się z tego pięknego braku danych i mogłam powiedzieć innym, że byłam po prostu człowiekiem albo kimś innym. Moim jedynym pocieszeniem było słowo "nieliczni", lepsze to niż nic. Kiedy dziewczyna odeszła, dokończyłam swoje jedzenie i zmyłam się szukać swojego pokoju. O ile dobrze pamiętałam to nazywał się pokój Chaosu. Koniec końców znalazłam go i zajęłam sobie jedno z łóżek. Rzuciłam na nie swój plecak, z którym chodziłam przez ten cały czas, po czym sama padłam na miękkie posłanie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.