wtorek, 30 grudnia 2014

Od Satoru C.D Tai


"Próbowanie bycie miłym nie jest w moim guście" pomyslałem i wzruszyłem ramionami. Dziewczyna odeszła, wyjąłem z kieszonki ołówek i wsadziłęm go za ucho z mysla co by dopisać. Chyba wrócę do swojej natury i napisze cos zboczonego. Uśmiechnałem się do siebie, lecz pisanie na swojaka nie jest zbyt wygodne. Rozjerzałem się, jaki to ja miałem pokój? Zerknałem w zapiski. Czuje się dyskryminowany, to że wampiry to od razu "pokój krwi" Zamysliłem się. Ludzie nie są jak widze tu zbyt rozrywkowi, zrobiłem dziubek. Poszukajmy. Chodziłem nie patrząc na drogę po całej szkole, jedynie mój instynkt informował mnie że ktos idzie, gdy dotarłem ledwo co świadomy tego an miejsce, zakończyłem rysunek do mojej książki


Powinno pasować. Otworzyłem drzwi, żadnego obcego zapachu.Czyli! Żadnych wampirów! No nareszcie nie będę się z kimś użerać tak jak z rodzinką... Pokój był dosc ciekawy ale ja wole wysokości, rozejrzałem się. Nic.. Żadnej wytrzymałej półki chociażby, a pewnie szafy i tak sa pokryte kurzem. Usiadłęm na jednym z łóżek, może warto zanieść pracę do nauczycielki? ehh... Albo podokuczac komuś, przeleciałem językiem po ostrych kłach. Wyszedłem tanecznym krokiem chowając książkę do torby. Ruszyłem korytarzem, w koncu trzeba pozwiedzac by być rozeznanym. Wszyscy wyglądają... zbyt zwyczajnie, ubrani jak ludzie. Lekko się załamałem i zasmiałęm ironicznie w głowie. Z nikąd pojawiła się przede mną Tai'a, jedzac swoje wymarzone lody. 
- Może dasz troche? - Zaśmiałem się 
- Kpisz... - Mruknęła i mnie ominęła
- Zero zabawy - Westchnąłem - Wiesz przynajmniej gdzie jest pokój nauczycieli czy cos ten teges... Nie chce mi się znowu krażyc po tej szkółce 

< Tai'a?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.