Bez skrępowania przyglądałam się twarzy chłopaka, ale po chwili zrezygnowałam. Naszą króciutką konwersację - która wywołała na mojej twarzy mały uśmiech - przerwał Yato, który widocznie skończył pomagać Adelajdzie. Miałam się już z nim znowu przywitać, ale zaczerwienił się i wypadł za drzwi, równie szybko, co wpadł. Dopiero gdy poczułam płynące od niego zażenowanie, zrozumiałam powód. Przeniosłam wzrok na Dantego, który nie przejmował się zbytnio swoim negliżem i jedynie wrócił do łazienki się przebrać.
Przechyliłam głowę o parę stopni w lewo i zapatrzyłam się na krajobraz za oknem. Do rzeczywistości przywrócił mnie trzask zamka, sugerujący, że chłopak opuścił łazienkę. Późniejsza konwersacja niezbyt się kleiła, więc postanowiłam zostać przy mniej stresujących tematach.
- Pozwólcie, że zapytam, ale skąd pochodzicie? Jakiej jesteście rasy? Ile macie lat? - Zarzuciłam ich gradem pytań.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.