- Co tam masz? - zapytał Lorcan, patrząc się na mój dziennik.
- Nic ważnego - odpowiedziałam. Rozmawiając praktycznie o niczym,
wróciliśmy do swojego pokoju. Usiadłam na łóżku i zerknęłam na telefon,
gdzie widniała informacja, że mam 3 nieodebrane połączenia. Uśmiechnęłam
się pod nosem, od kilku lat nikt do mnie nie dzwonił. Sprawdziłam i
okazało się, że trzy razy dzwonił ten sam numer, po czym zadzwonił w
momencie gdy odkładałam telefon. Wybiegłam z pokoju i akademii, na dwór i
nacisnęłam "odbierz".
- Słucham? - odebrałam.
- Co ty do diabła wyprawiasz? - warknął nieznajomy i głęboki głos.
- Rodzice uczyli mnie żeby nie rozmawiać z nieznajomymi - mruknęłam.
- Nie żartuj sobie.
- Kim jesteś?
- Co ty sobie myślałaś, wybierając się do tej głupiej akademii?! -
krzyknął zirytowany głos, a ja nie odpowiadając, rozłączyłam się i
wkurzona wróciłam do pokoju. Gdy już tam byłam, facet zadzwonił jeszcze
raz, więc wyciągnęłam kartę SIM, otworzyłam okno i wyrzuciłam ją.
<Lorcan?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.