Powstrzymałam rozbawiony uśmiech cisnący się mi na usta, jednak pozwoliłam sobie na mały uśmieszek.
- Nikogo oprócz mnie nie ma. - powiedziałam, widząc jak się rozgląda. Zmrużyłam oczy, nadal się zastanawiając, co jest w nim takiego znajomego. Nagle dostałam olśnienia i nie mogłam już powstrzymać szerokiego wyszczerzu wypływającego na moją twarz.
- Jesteś Sybillią. - za nim zdążyłam ugryźć się w język, wypowiedziałam te dwa słowa na głos. Zaskoczony i zażenowany chłopak wpatrywał się we mnie pytająco. Zaczerwieniłam się nieco, ale po chwili się opanowałam.
- Też jestem tej rasy. - wymamrotałam odrobinkę niewyraźnie, ale chyba mnie zrozumiał.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.