Zaklęłam szpetnie, szukając dalej Lu, która znów nabrała ochoty na włóczęgi. A tym razem nie wiedziałam, gdzie się znajduje. Że też musiała teraz zniknąć. Zaczepiłam pierwszą lepszą osobę, którą okazała się być nieznana mi brunetka.
- Widziałaś może kotkę z kapeluszem na głowie? Dość łatwo rzuca się w oczy.- zapytałam ją.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.