Wyszłam z pokoju z butelką wody, chcąc iść trochę poćwiczyć, kiedy zaczepiła mnie... I to jest najlepsze trochę wyższa dziewczyna ze stołówki, o ile się nie mylę miała na imię Silencia.
- Wiesz może gdzie znajdę tą sale - podała mi kartkę, na której były rozpisane sale, wiedziałam, gdzie mniej więcej są więc zaczęłam tłumaczyć drogę czarnowłosej dziewczynie. Kiedy nagle wpadła na mnie... kto? Sama Beatrice! Nie wiem czy to było specjalnie czy nie, jednak dziewczyna miała pecha, butelka z wodą, którą trzymałam w ręce była odkręcona, więc zawartość prawie całej butelki znalazła się na brunetce
- Ty... Zrobiłaś to specjalnie - powiedziała ze złością
- To Ty na mnie wpadłaś, i pasuje Ci wygląd przemoczonej kury - powiedziałam z uśmiechem - A tak między nami to makijaż Ci spływa z twarzy - powiedziałam niby szeptem, jednak tak by wszyscy słyszeli. Silencia która stała obok prawie wybuchnęła śmiechem
(Dziewczyny? ^^ )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.