- W każdym razie... nie jest moją dziewczyną. - podsunowałem. - i przed chwila wywaliła za okno swoją kartę SIM więc, jak zresztą widac, jest troche poddenerwowana.
- Tylko trochę... - odezwał się Iwo.
- Dobra, musimy kończyc bo zaraz idziemy skakac. Nara.
- Ta, pa. - rozłączyli się ale po krótkiej chwili telefon znowu zadzwonił, numer, którego wcześniej nie widziałem. Odebrałem po czym odezwał się jakiś dziwny gróby głos.
- Z kim tak długo rozmawiałeś? - spytał. - podaj mi Tris.
- Słyszy. - rzekłem i położyłem telefon ponownie na stoliku.
<Tris? Musiałam to wykorzystac, :)>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.