- Ja raczej nie muszę się martwic twoim ojcem... dziwi mnie tylko, czemu ty się nim martwisz.
- To pijak i morderca, a teraz do mnie dzwoni. Mam czym się martwic... ale nie ważne. Więcej nie zadzwoni.
- Oby... która godzina? - spytałem.
- Coś koło dwudziestej. - powiedziała. Po krótkiej chwili w ciszy ktoś zapukał w drzwi więc podszedłem do nich i otworzyłem. Do pokoju wkroczyła jakaś kobieta.
- Witam, nazywam się Anelida de Ruseld i jestem sekretarką derektorki i przyszłam poinformowac was o pewnych zasadach obowiązujących w akademii. - wzięła głęboki wdech - Po pierwsze, cisza nocna obowiązuje każdego od godziny dwunastej w nocy do szóstej rano. W tych godzinach panuje zakaz wychodzenia z pokoi oraz hałasowania. Po drugie, lunch jest codziennie między godzinami dwunastą a czternastą. Resztę posiłów uczniowie załatwiaja sobie sami. Po trzecie, zajęcia trwają od godziny ósmej do piętnastej dziesięc, a do dwudziestej uczniowie mogą swobodnie poruszac się po terenach akademii i mieście. Te i inne zasady, które radze wam przeczytac, znajdziecie w holu na tablicy ogłoszeń. Do widzenia. - wyszła zamykając za sobą drzwi.
- Hm... niezła dykcja... - powiedziałem i położyłem się na swoim łóżku. Przyszło mi do głowy pewne pytanie. - czym się zajmujesz? To znaczy... co lubisz robic w wolnym czasie, hobby, pasja, zawód... - zwróciłem się do dziewczyny.
<Tris?>
- To pijak i morderca, a teraz do mnie dzwoni. Mam czym się martwic... ale nie ważne. Więcej nie zadzwoni.
- Oby... która godzina? - spytałem.
- Coś koło dwudziestej. - powiedziała. Po krótkiej chwili w ciszy ktoś zapukał w drzwi więc podszedłem do nich i otworzyłem. Do pokoju wkroczyła jakaś kobieta.
- Witam, nazywam się Anelida de Ruseld i jestem sekretarką derektorki i przyszłam poinformowac was o pewnych zasadach obowiązujących w akademii. - wzięła głęboki wdech - Po pierwsze, cisza nocna obowiązuje każdego od godziny dwunastej w nocy do szóstej rano. W tych godzinach panuje zakaz wychodzenia z pokoi oraz hałasowania. Po drugie, lunch jest codziennie między godzinami dwunastą a czternastą. Resztę posiłów uczniowie załatwiaja sobie sami. Po trzecie, zajęcia trwają od godziny ósmej do piętnastej dziesięc, a do dwudziestej uczniowie mogą swobodnie poruszac się po terenach akademii i mieście. Te i inne zasady, które radze wam przeczytac, znajdziecie w holu na tablicy ogłoszeń. Do widzenia. - wyszła zamykając za sobą drzwi.
- Hm... niezła dykcja... - powiedziałem i położyłem się na swoim łóżku. Przyszło mi do głowy pewne pytanie. - czym się zajmujesz? To znaczy... co lubisz robic w wolnym czasie, hobby, pasja, zawód... - zwróciłem się do dziewczyny.
<Tris?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.