wtorek, 30 grudnia 2014

Od Lorcana, CD Tris

Na szczęście nauczyciele pozwalają nam chodzic gdzie chcemy więc bez problemu wydostałem się z akademika i mogłem ruszyc do centrum miasta. "miejsca dżungla" jest najlepszym torem do parkaoura. Szkoda tylko, że nie mam z kim się ścigac. Nie znam też tego miasta więc nie wiem czaego spodziewac się za rogiem, ale to akurat szybko się zmieni. Byle by tylko policja nie przyczepiła do mnie... co prawda wątpię by mnie dogoniła, ale po co robic sobie problemy.
Wszedłem do jakiegoś zaułka i wspiąłem się na szczyt budynku. Spojrzałem na miasteczko z góry i wytyczyłem trasę... nie była może jakaś bardzo długa ale nie mam czasu.
Prędkośc, przyśpieszenie, opór powietrza i wysokośc - wziąłem parę oddechów, rozgrzałem się paroma prostymi "sztuczkami" i ruszyłem przed siebie. Poczułem pęd powietrza, który tak dobrze znałem. Uwielbiam go. Przede mną granica dachu - skaczę, robię proste salto i ląduję na położonym jakiś metr niżej, oddalonym o jakieś sześc metrów od poprzedniego dachu... przyśpieszam dalej i zeskakuję w dół. Choc upadłem z kilku metrów - nic mi nie jest, sprawnie wylądowałem robiąc przewrót. Kontynuuję, bo przecież nie mogę tak szybko przerwac... choc parkour jest niebezpieczny, uwielbiamm go więc kontynuuję bieg. Jestem blisko jakiegoś wiaduktu - świetnie się skłąda. Robię parę akrobacji(bo zwykły bieg nie zrobiłby przecież wrażenia) i przeskakuję nad jadącym samochodem osobowym. Wskakuję na poręcz wiaduktu i zatrzymując się na niej, z rozłożonymi rekoma, pozwalam grawitacji ściągnąc mnie w dół. Przerażeni przechodnie podbiegają w miejsce mojego upadku i patrzą w dół, jednak mnie już dawno nie ma kilka matrów niżej - pobiegłem dalej.
Po jekiejś godzienie ustałem przed wejściem na teren akademii i przekroczyłem próg jej bramy i usłyszałem znajomy głos za plecami. Znów trafiłem na Tris.
- Cześc, Tris. - odwróciłem się w jej stronę. Lekko się wzdrygneła z zaskoczenia, pewnie moje oczy zmieniły kolor, czasem się zdarza...
<Tris?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.