Czekając na odpowiedź, poszłam w tym czasie do łazienki, ogarniając się i ubierając w piżamę, tak uwielbiałam chodzić w piżamie, gdy usiadłam na łóżku odczytałam wiadomość
- "Spóźniłeś się" - odpisałam, biorąc z półki ciastka
- "?" - zaśmiałam się cicho pod nosem, no cóż mógł tego nie rozumieć, należy mu to wybaczyć
- " Już siedzę w piżamie na łóżku, nie chce mi się ponownie ubierać" - odpisałam chrupiąc ciastka
- " Szkoda" - nie wiem dlaczego, ale wydawało mi się, że widzę jego twarz
- " Zajmij mi jutro miejsce na stołówce, ale gdzieś przy oknie, cześć" - wyłączyłam się, chciałam jeszcze trochę pograć, a powiadomienia by mi tylko przeszkadzały. Kole 24, dopiero usnęłam, wcześniej leżałam ze słuchawkami i z książką. Rano obudził mnie budzik, miałam ochotę go wyrzucić przez okno, ale wstałam i poszłam do łazienki z czystym ubraniem. Wzięłam torbę i zamknęłam pokój idąc do stołówki, wzięłam bułkę z miodem i herbatę, no i jabłko, żeby zjeść nieco później, rozejrzałam się za wolnym miejscem i o dziwo, przy stoliku pod oknem siedział chłopak... no ten którego wczoraj walnęłam drzwiami. Podeszłam do stolika i położyłam torbę obok krzesła siadając
- Hej - powiedział
- Cześć, nawet dobre miejsce - powiedziałam zajmując się swoją bułką
(Will?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.