Nie chciało mi się dzisiaj jeść obiadu zwłaszcza, że był straszny, po lekcjach po prostu sobie coś zamówię. Chciałam się przejść, jednak przez nieuwagę wylądowałam w lesie "świetnie, na pewno się spóźnię na lekcje " pomyślałam szukając najkrótszej drogi powrotnej, oczywiście przecież ja mam takie szczęście, że musiałam wylądować w jakiś krzakach. Próbowałam z nich wyjść, kiedy usłyszałam warczenie psa i głos jakieś dziewczyny
- Chwila! - krzyknęłam, po kilku minutach wyszłam z zarośli i spojrzałam na siebie, ha jestem cała. Patrząc przed siebie, zauważyłam dziewczynę z psem
- Em... Hej? - spojrzała na mnie nieco dziwnie
- Hej - odpowiedziałam wybierając liście z włosów i z rogów na których było ich najwięcej - Był już dzwonek? - zapytałam
- Nie, jeszcze nie - odpowiedziała siadając pod drzewem - Co robiłaś w krzakach?
- Szukałam wyjścia, a co innego miałam robić? - przewróciłam oczami - Taiga jestem - dodałam po chwili
(Grace?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.