środa, 31 grudnia 2014

Od Satoru C.D Yuki


- No chceś Yukuś, nieźle Ci poszło - Usmiechnąłem się
- Co tutaj robisz? - Spytała
- Pilnuje żebyś nie spadła - Puściłem jej oczko
- Jakoś jestem w kawałku - Usiadła
- Nie skaleczyłas się? - Spytałem 
- Chyba byś to wyczuł - Wytknęła mi
- No tak - Zachichotałem - Tylko już nie reaguje tak mocno na zapach krwi - Mruknałem
- Jak to? - Spytała
- No widzisz Yukuś reaguje mocno tylko na słodką krew - Zaśmiałem się
- Czyli krew jest słodka? - Dopytywała
- Nie.. - Pokiwałem przeciwnie głową - jest smaczna z nutką słodyczy ale słodkiem występują bardzo żadko, raz tylko takiej zkosztowałem - Westchnałem
- Kim była ta osoba?
- Byłem jeszcze młody więc z pragnienia zabiłem ją - Powiedziałem z udawanym smutkiem, ale za tamtym smakiem naprawdę tęskniłem
Kiedy spojrzałem na dziewczynkę trochę się zdziwiłem bo była przerażona.
- Tak to jest zadawać się z wampirem, każdy ma bzika na punkcie krwi i przez to może zdziciecz - Usmiechnąłem się 
Ze stachu straciła równowagę i zaczeła spadać. Złapałęm ją stojąc prosto na ziemi. 
- Mnie nie musisz się bać - Zaśmiałem się - Dopóki się nie skaleczysz oczywiście, jestem dziwnym wyjątkiem który nei potrzebuje pic codziennie krwi - Odstawiłem ją na ziemię

< Yuki? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.