wtorek, 30 grudnia 2014

Od Sili, CD Meian

Gdy się przeniosłyśmy się do budynku, odetchnęłam z ulgą. Zdecydowanie wolałam deszcz. Chwilę później byłyśmy w pokoju Tajemnic, skąd wiedziałam? Przynajmniej piętra, pokoje i ich nazwy zapamiętałam. Podziękowałam za czekoladę, którą uwielbiałam. 
- Wydział Eteru, a ty? - przekrzywiłam głowę, żeby się jej przyjrzeć. Nie widzę kieł, rogów, ani skrzydeł, ale mogła je gdzieś tam chować, nigdy nic nie wiadomo. - Na diabła nie wyglądasz, na anioła też nie, ale wszystko jest możliwe. - stwierdziłam. Lu rozleniwiła się na kolanach Meian, na co zachichotałam, poprawiając kapelusz kotki, o którym prawie zapomniałam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.