Pisanie wiadomości z nowo poznaną dziewczyną całkiem... podobało mi się? Nie potrafię tego określić, w każdym razie było lepiej niż z początku przypuszczałem.
Po zakończeniu rozmowy z nią udałem się do toalety, a potem poszedłem spać.
Spało mi się dobrze, w zasadzie tak jak zawsze, w każdym razie nie odczuwałem, że jestem w zupełnie innym miejscu.
Przypomniawszy sobie o ostatniej wiadomości od Taigi, szybko umyłem się, ubrałem i zszedłem na stołówkę.
Tak jak się spodziewałem - byłem pierwszy. Po cichu wziąłem kromkę chleba i wybrałem miejsce przy oknie - tak jak dziewczyna tego oczekiwała. Moje samopoczucie poprawiło się o wiele lepiej, twarz już mnie tak nie bolała i widziałem w lustrze, że aż tak bardzo nie widać sińców. Moją głowę zaczęły zaprzątać myśli zupełnie niedorzeczne, nie wiem jak mogę zacząć tak myśleć.
Z zamysłu wyrwała mnie Taiga we własnej osobie.
Przywitaliśmy się oboje. Zauważyłem, że nie jestem jedyną osobą, która "delektuje" się bułką. Uśmiechnąłem się pod nosem.
- To... Jakie masz plany na dzisiaj? - zagadałem.
<Taiga?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.