wtorek, 30 grudnia 2014

Od Tai, CD Tris

Lekcje jakoś mijały wiadomo, jak to w pierwsze dni, trzeba się przedstawić i w ogóle, nic ciekawego, ale szybciej czas leci. Kolejna lekcja to literatura, chciałam wejść do klasy jednak jakaś dziewczyna stała na środku uniemożliwiając mi to. 
- Nie wiem czy wiesz, ale ludzie chcą przejść - powiedziałam do niej, zdziwiona odwróciła się w moją stroną 
- Nie zauważyłam Cię - powiedziała dalej stojąc w tym samym miejscu 
- No co Ty? Nie zauważyłaś pomimo tego iż stałaś do mnie tyłem? A to dziwne - udałam uśmiechem i weszłam do klasy popychając lekko dziewczynę, jak sama nie chciała zejść to trzeba było się przepchać. Na lekcji oczywiście, było sprawdzanie obecności, trzeba było wstać przedstawić się, powiedzieć z jakiego jest się wydziału i takie tam. Dwie ławki przede mną siedziała brunetka, która udawała słup na środku korytarza. W końcu trafiła jej kolej, wstała i zaczęła gadać 
- Tris Prior - zaczęła, ale już jej przerwał nauczyciel 
- W dzienniku mam napisane Beatrice, czy to błąd? 
- Nie, po prostu wole jak mówi się do mnie Tris 
- A ja wole, patrzeć jak dusze ludzi gniją w piekle - wtrąciłam, przez co cały wydział mroku zaczął się śmiać, dziewczyna posłała mi groźne spojrzenie 
- Proszę się nie wtrącać - dostałam wyzywanie od nauczycielki 
- Jestem z wydziału pazura... - i dalej nie słuchałam, po kilku następnych osobach, wstałam ja 
- Taiga Minist z wydziału mroku - usiadłam na swoje miejsce 
- To wszystko? - zapytała nauczycielka 
- "Umieć milczeć to prawie tyle, co zachować siebie na własność." Rainer Maria Rilke - powiedziałam z miejsca, nauczycielka lekko się uśmiechnęła po czym poprosiła następną osobę, no proszę was czy ja nie mam co robić tylko opowiadać o tym co umiem, a czego nie? Po lekcji wyszłam z klasy, chcąc udać się w stronę maszyny z napojami zostałam zatrzymana przez Beatrice 
- Coś się stało? - zapytałam 
- Masz coś do mnie?! - warknęła na mnie dziewczyna 
- A co masz dziś urodziny, że mam Ci coś dawać? - zapytałam nie zmieniając wyrazu twarzy, ominęłam ją ruszyłam w stronę swoje celu, po chwili siedziałam już na parapecie z butelką soku jabłkowego. 

(Beatrice   ) ) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.