wtorek, 7 kwietnia 2015

Od Matyldy cd silmy

Patrzyłam niepewnie na jej rodziców.
-emm idzemy ?- nie wiedziałam o co pytać o czym gadac... Jako ze dziewczyny się nie balam to jej rodziców owszem... U smoka trochę.. Silma pokrecila głowa. Miała zamiar jeszcze posiedziec z nimi. Ruszylam więc w kierunku lasu nucąc pod nosem kolysanke .
- a kiedy słowa sie skończą
A kiedy rzeki zawrocą
Ty będziesz spać przy mnie...
Śpij wiec skarbie cicho
Śpij wiec słodkim. Snem- przeskakiwałam boso nad kamieniami unosząc się odrobinę nad ziemią.cisza lasu mnie koiła . i nagły grzmot mnie wubudzil... Burza... Brrr boje się burzy.. Jednak deszcz padał coraz bardziej a błyski nie znikały. Ruszylam szybko s drogę powrotną. Pod akademikiem było jakieś zamieszanie... Okazało się ze z ziemi wystawalo pióro... Jedno białe pióro... Ale duże nikt nie dal rady go wyjąć.  Podobno udezyl w ziemie piorun i pióro się pojawiło.. Silma stanęła obok mnie
-probowalam nie da się.. Jest jakoś magicznie zablokowane w ziemi
Silm CD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.