niedziela, 12 kwietnia 2015

Od zayna cd meian

Mam im.powiedzieć ze obudzilismy sie w łóżku z kacem..  A ona mnje nje znała a ja ją dzgnolem nosem bonto co sie robi... Eghhhh....Ale spokojnie mama nie było niczego .. W sensie mamuś nie przespaliśmy się po pijaku...  Pfff....
- emm w szkole.. - przekrzywiłem głowę i posłałem dziewczynie spojrzenie typu zabije cie jak się będziesz tak śmiać.
- tak.. A jak dokładnie - mama nje dawała za wygraną... Jezu ta rodzina mnie dobije..
- na korytarzu wleciała w mnie z zeszytami wiesz jest taką ciapą kochaną - popatrzyłem na to jak dziewczyna patrzy na mnie mruzac brwi
- ale to nie ja byłam wgapiona w zeszyty..  Ja byłam zajęta nioslam zeszyty to ty na mnie wleciales..
- moja wina ? Nie nie nie.. - uśmiechnąlem się i nachylilem przez stol łapiąc jej rękę.
- hm?
- no kochanie... Wina jest masza ale to było przeznaczenie gdyby nie twoja niezdarnosc
- .. Twoja ..
- mhm.. Nie spotkalibysmy się - uśmiechnąłem się starając zostać powazny...
- oj no tak.. A zayn... Emm
- całujecie się ?- moja młodsza siostra stała się dla mnie od dziś gnidą...
Zamarłem na sekundę na to pytanie ale dobra Nir daj po sobie poznać..
- mhm..
- ohhhh  - mała wsadzila do ust lizaka i ssała patrząc na mnie przenikliwe.. Jesus to dziecko jest za mądre jak na swoj wiek.. Mei miała ciągle na ustach ten bezczelny uśmiech.
- nienawidzę cie - syknałem jej kiedy mama poszła z mała do łazienki
- wiem ze mnie kochasz - uśmiechnęła się i puścila mi oczko
- egh.. Jezu.. Ta mała mnie dobije... Mama zato... EG...
- mhm.. Lubie twoją rodzine
- wiesz ze wklepujesz mei w związek z mną
- tak trochę.. Nie martw się - puścila mi wesoło oczko a mama wróciła
Pffd XD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.