Mózg Zayn`a skakał z tematu na temat z szybkością przesyłania informacji. Pokręciłam z niedowierzaniem głową, siadając obok niego i przysłuchując się jego głosowi, który z każdą chwilą stawał się coraz bardziej senny. Podejrzewam, że duży wpływ miała na to zażyta wcześniej przeze mnie mikstura i to mi, nie jemu chciało się spać.
- Jesteś dobrym bratem - wymamrotałam sennie, pozwalając swojej głowie opaść na ramieniu chłopaka. - Wiesz, coś czuję, że twoja siostra naprawdę cię kocha - Uśmiechnęłam się i zapadłam w sen.
X x X
Tonęłam. Nie umiałam inaczej określić, tego co się ze mną działo. Od razu zorientowałam się, że nie był to zwykły koszmar, one wyglądały inaczej. Miałam wrażenie, jakbym po prostu weszła do środka swojego umysłu i obawiałam się, że dokładnie tak było. Do cholery, co tym razem było w tej przeklętej fiolce? Byłam pewna, że standardowa dawka leku, ale kto wie, czego ten idiota tam dodał. Przede wszystkim było ciemno. Pusto. Dosyć zimno i markotnie. Czułam się, jakbym stała po kolana zanurzona w wodzie, która stopniowo się podnosiła, cały czas mnie pochłaniając. Dziwne, nie wiedziałam dlaczego się bałam. W gruncie rzeczy przeżywałam już gorsze sytuacje, a mogłam to nazwać jedną z lżejszym wizji, ale i tak za każdym razem czułam niekontrolowany strach.
X x X
- Meian, wszystko dobrze? - Zayn potrząsnął mną kilkukrotnie, ostatecznie wybudzając mnie ze snu.
Kiwnęłam głową, wstałam, opierając się dłońmi o drzewo. Czułam się cholernie słaba i miałam wielką nadzieję, że chłopak tego nie zauważył. Miałam już coś powiedzieć, gdy pociemniało mi przed oczami. Do jasnej anielki, nigdy nie mdlałam i nagle musiałam? Więcej nie pamietam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.