sobota, 11 kwietnia 2015

Od Silmy CD Matyldy


Spojrzałam na nią zdziwiona a za razem przerażona.
-Nie...nie może to być możliwie,nie czemu.Mówiłam do siebie.
-Co nie może? Zapytała Matylda.
-Narobiłaś sobie kłopotów i mi zarazem to jest jeszcze gorsze niż nauka na smoku a nawet gdyby jeden z nich teraz może do ciepie należeć.Powiedziałam do niej.
-Jak to?Zapytała .
-Pióro które wyjęłaś z ziemi nie jest piórem anioła nawet nie jest piórem to jest łuska.Powiedziałam a Matylda wyjęła czerwoną łuskę smoka.
-Mówiłam. Smok o tej łusce należy do ciebie ale.....Powiedziałam
-Ale?Spytała Matylda.
-Najpierw musisz go znaleźć a potem z nim wygrać.Powiedziałam do Matyldy ta spojrzała na mnie z przerażeniem.
-CO!!!! Krzyknęła.
-Nie ma innego wyjścia.
-Skąd wiesz? Zapytała mnie wzięłam głęboki wdech.
-Bo mi zdarzyło się to samo,smok będzie cie szukał da ci kilka tygodni może dni na przygotowanie a potem zaatakuje.Powiedziałam.
-Czyli Demon cię atakował?Zapytała i spojrzała na Demona który teraz bawił się z jakąś dziewczyną.
-Nie, Demona dostałam w prezencie.Odpowiedziałam.
-A jak wygląda smok z którym walczyłaś?Zapytała.
-Zaraz zobaczysz ,Demon,schowaj się. Fahafatesano przybądź do mnie! Usłysz mój głos! Tak właśnie tak elfy przywołują swoje smoki. Przede mną pojawił się fahafatesano 

Fehafetesano:


<Matylda?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.