Przyznam, że Meian świetnie wyglądała w sukienkach, aż dziw, że ich nie nosi, ale jak kto woli. Na dodatek miała na nogach szpilki, więc musiałam nieco bardziej zadzierać głowę do góry, by spojrzeć jej w twarz, a co dopiero oczy. Juliet, naprawdę ci współczuję wzrostu. Na pytanie Mei na mojej twarzy pojawił się szeroki wyszczerz.
- Jak nigdy. - powiedziałam, klaszcząc w dłonie z uśmiechem godnym dziecka, które miało za chwilę rozpakować prezenty.
- Innymi słowy, jest podekscytowana bardziej niż dziecko. - skwitował Lawson, jak zwykle musząc wtrącić swoje trzy grosze. Dałam mu sójkę w bok, mamrocząc parę niezrozumiałych słów pod nosem. Fajnie by było, gdyby Lu poszła z nami, ale kotki nigdzie nie widziałam, a nie spodziewałam się, żeby tutaj przyszła ot tak. Nie lubiła takich wydarzeń, więc zapewne się wyleguje gdzieś w ciepłym miejscu. Miałam nawyk brania jej ze sobą, gdy szłam do nowego miejsca, a biorąc pod uwagę wcześniejsze słowa brunetki pewnie go nie znałam.
- Jak nigdy. - powiedziałam, klaszcząc w dłonie z uśmiechem godnym dziecka, które miało za chwilę rozpakować prezenty.
- Innymi słowy, jest podekscytowana bardziej niż dziecko. - skwitował Lawson, jak zwykle musząc wtrącić swoje trzy grosze. Dałam mu sójkę w bok, mamrocząc parę niezrozumiałych słów pod nosem. Fajnie by było, gdyby Lu poszła z nami, ale kotki nigdzie nie widziałam, a nie spodziewałam się, żeby tutaj przyszła ot tak. Nie lubiła takich wydarzeń, więc zapewne się wyleguje gdzieś w ciepłym miejscu. Miałam nawyk brania jej ze sobą, gdy szłam do nowego miejsca, a biorąc pod uwagę wcześniejsze słowa brunetki pewnie go nie znałam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.