Od razu odwzajemniłam jego pocałunek, a po jego słowach, od razu na mojej twarzy zagościł uśmiech, los nie pozwolił nam się spotkać, ale może tak właśnie miało być? Nie wiem, nie ważne
- Ja Ciebie też kocham - powiedziałam z uśmiechem po czym przytuliłam go
- Och Taiga - wyszeptał mi do ucha po czym delikatnie się zaśmiał
- Dawno przyjechałeś? - spojrzałam na niego - I co się z Tobą działo przez ten cały czas? Mam do Ciebie tyle pytań - zaczęłam, jednak przyłożył mi palec do ust z uśmiechem
- Spokojnie, wszystko Ci opowiem, ale nie teraz i nie tutaj - powiedział na co jedynie skinęłam głową - Spotkamy się za godzinę na dachu?
- Możemy - odpowiedziałam, jednak nie zdążyłam powiedzieć nic więcej, gdyż złapał mnie za rękę i pociągnął w stronę szkoły
- Odprowadzę Cię do pokoju - nie brzmiało to jako pytanie, raczej jak fakt, którego już nie można zmienić, jednak nie protestowałam szłam z nim, aż doszliśmy pod drzwi mojego pokoju
- Widzimy się za godzinę - powiedziałam otwierając drzwi
- Tak - uśmiechnął się lekko, a ja zniknęłam w pokoju, zamykając drzwi. Opadłam na łóżko, nie widząc co o tym wszystkim myśleć, chociaż może nawet nie warto rozmyślać? Wstałam i poszłam do łazienki, ogarniając się i zakładając świeże ubrania. Na dachu byłam pierwsza, oparłam się o barierkę, chłodny wiatr delikatnie muskał moją twarz, panowała tam idealna cisza
- Jesteś już - usłyszałam głos, Satoru, a gdy się odwróciłam był już przy mnie
Oparłam się o barierki i spojrzałam na niego
- Gotowa do słuchania
( Satoru?)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.