piątek, 10 kwietnia 2015

Od Tris CD Feliks

Meian patrzyła po nas próbując wyczaić o co chodziło u góry. W końcu uśmiechnęła się do Feliksa i zatrzepotała rzęsami.
- Mógłbyś mi przynieść coś do picia?
Feliks przewrócił oczami, na co ja parsknęłam śmiechem, ale poszedł.
- Co się stało? - dopytywała się Meian.
- Nic, o czym musisz wiedzieć - odpowiedziałam wymijająco.
- No powiedz! - zalegała dziewczyna.
- Która godzina? - zapytałam, ale zanim Meian odpowiedziała, wrócił chłopak z piciem. - No proszę, Feliks wrócił.
- Jak nie chcecie to nie mówcie! I tak się dowiem - zagroziła.
- Powodzenia - mruknęłam pod nosem, ale ciutek za głośno, bo zgromiła mnie wzrokiem. Feliks przyglądał się jej z uśmiechem, ale gdy Meian i na niego się krzywo popatrzyła, uśmiech zszedł z jego twarzy, siląc się na powagę.
- Wiesz, niektóre rzeczy muszą zostać w tajemnicy, bo inaczej każdy każdego by znał - powiedziałam broniąc się. Mei chwilę siedziała nadąsana, ale potem znów zaczęła trajkotać o mało ważnych rzeczach. Mówiła wszystko do Feliksa, więc ja oparłam brodę na ręce i uśmiechnęłam się. Nie zdawałam sobie sprawy, że bal może minąć tak miło, może oprócz niektórych epizodów, ale je można pominąć!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.