Myślałam, że odeszła z akademii, ale widocznie wróciła. Mam dobrą pamięć, pamiętam o takich ludziach. Miałam mieć właśnie lekcje z jej wydziałem, ale najpierw musiałam iść do nauczycielki z literatury, żeby oddać jej zaległe wypracowanie. Chwilę z nią rozmawiałam, więc spóźniłam się na lekcje. Jedyne wolne miejsce było obok Taigi, podeszłam do jej stolika.
- Mogę?
Dziewczyna kiwnęłam głową, więc usiadłam. Lekcja mijała niemiłosiernie długo. Gdy wreszcie zabrzmiał upragniony dzwonek, pierwsza znalazłam się na korytarzu. Kilka lekcji później był lunch. Usiadłam przy stoliku z kilkoma przyjaciółmi. Stolik był duży, po chwili Taiga się do nas dosiadła. Gdy wszyscy oprócz mnie i dziewczyny poszli, odezwałam się do niej.
- Ja też przepraszam. Zacznijmy jeszcze raz - zaproponowałam.
<Taiga, sorry że takie krótkie, ale nie mam weny ;-; >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.