Kiwnęłam głową, słysząc słowa chłopaka i moją twarz rozświetlił promienny uśmiech.
- Hm... Możesz pogadać z Feliksem, powinien coś poradzić. Uwierz mi, na wszystko są sposoby. Zawsze można zwinąć HBlock, jestem pewna, że sama dyrektorka trzyma kilka starych, ale wciąż sprawnych w szafkach. Trzeba poszperać. A poza tym, ja? Ja i brak alkoholu? Tego jeszcze nie było, chodź po prostu za mną - rzekłam, złapałam chłopaka za rękę i pociągnęłam w stronę akademiku. W Pokoju Tajemnic miałam bardzo przyjemne zapasy trunków na czarną godzinę.
- Nie miałaś problemów ze swoją mocą? - spytał mnie chicho chłopak, potrząsnęłam w odpowiedzi głową.
- Powiedźmy, że nie byłabym córką swojej matki, gdybym w dzieciństwie niczego nie rozwalała, podpalała i niszczyła - prychnęłam pod nosem. Otworzyłam drzwi mojego pokoju, machnęłam dłonią chłopakowi, żeby się czuł jak w domu i skierowałam się w stronę szafki. Otworzyłam ją, wyjęłam z kieszeni płaszcza scyzoryk, podważyłam spód półki i wyciągnęłam deskę. Pod spodem była dość przestronna skrytka, z dużą ilością napojów, których nie powinnam posiadać. Wyjęłam kilka butelek i podałam je Zayn`owi.
- Od koloru do wyboru. - Wzięłam pierwsze lepsze piwo i wypiłam łyk, krzywiąc się lekko. Nienawidzilam jego gorzkiego posmaku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.