-Dobra teraz od tego się nie wymigasz. Powiedziałam wsiadając na Fehafetesono.
-Od czego? Zapytała.
-Nauki, Demon. Zawołałam go a tyn przyszedł na zawołanie Matylda nie wiedziała co zrobić.
-Wsiadaj na Demona. Powiedziałam a ona podeszła do niego i ostrożnie po głasjała.
-Nie ugryzie cię, je inny rodzaj mięsa. Uśmiechnełam się do niej.
-Może masz dla mnie jakieś dobre wiadomości a nie złe? Zapytała.
- Tak mam ta łuska należy do miej grożnego smoka niż Fehafetesono, sorka on i tak jest naj grożniejszy. Powiedziałam.
-Dobra czas na pierwszą lekcje. Powiedziałam do Matyldy
Matylda?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.