(Hahaha XD)
Yey, zgodził się, czyli jest okey! Na jego nieszczęście ostatni taniec okazał się być wolny. Cóż, mnie to nie przeszkadzało, nie czułam się skrepowana nigdy, jeżeli chodziło o taniec. Po prostu dla mnie wszystko stawało się wtedy nieważne w obliczu cudownych ruchów. Nie ukrywam, że uwielbiam muzykę, prawie tak samo jak taniec. W końcu to on jest szkołą wdzięku, a w moim zawodzie ważne było, żeby poruszać się stanowczo, bezszelestnie, ale jednocześnie delikatnie i z nutką tajemniczości. Prychnęłam pod nosem.
- Wyjaśnijmy sobie coś, pobiły się prawie o ciebie jedna dziewczyna atrakcyjna naturalnie, czyli mua. Ta druga to była jakaś pierwsza lepsza niewiasta z górą makijażu na twarzy. Zaprawdę, kobiety w dzisiejszych czasach nie wiedzą jak uwodzić. - Wzniosłam oczy ku niebu. - Nie wątpię, że mnie pożądasz, przecież to oczywiste - prychnęłam wyniośle.
- Widzisz, artemixy nie działają w ten sposób. Jesteśmy oddzielnymi, niezależnymi bytami. Możemy istnieć w wielu ciała jednocześnie, choć większość z nas wybiera tylko jednego nosiciela. Meian jest aktualnie jedyną moją nosicielką, u której jestem aktywna. Kiedy Meian wróci świadomość zostanę z nią, ale w formie nieaktywnej. To dla mnie jak sen, czekam, aż nadejdzie moment, w którym będę mogła z powrotem użyć tego działa. Jest możliwość, że będę świadoma, ale nie będę mogła kierować ciałem, ale Meian jest za słaba, żeby to zrobić. Na utrzymanie świadomości nawet jednego artemixa potrzeba dużej ilości energii, a to mimo wszystko jest tylko nastolatka. Chociaż? Kiedyś to robiła, ale to były zupełnie inne czasy, potem coś się stało, ale nadal nie wiem, dlaczego przespałam aż dwa lata. Nawet przy śmierci Casidie nie zdołałyśmy się w żaden sposób dezaktywować na taki długi czas. - Pokręciłem głową.
- Nic nie rozumiem - prychnął chłopak, przez co roześmiałam się.
- Nie musisz, to normalne. Dość dużo informacji. W każdym bądź razie, gdy Meian wróci, ja po prostu zapadnę w coś podobnego do snu. Miej nadzieję, że jestem ostatnią jaźnią, którą poznasz. Reszta z nas jest naprawdę irytująca. - ,,A część zdecydowanie straszna", dokończyłam w myślach.
- Mogę cię o coś prosić? Nagraj minę Meian, jak dowie się, że mnie poznałeś. Muszę mieć to na filmie. - Zachichotałam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.