Gdy zdałem sobie sprawę jak los jest dla nas okrutny miałem ochotę krzyczeć. Oboje staraliśmy się ze sobą spotkać, a tyle przeszkód. Jak nie mogłem dostrzec listu który dla mnie zostawiła?
- Wiesz... znam pewną historię...
"Drogi pamiętniku: Jestem na łóżku w szpitalu. Lekarze mówią, że będą mnie operować i moge tego nie przeżyć. Potrzebuję nowego serca. Potrzebuję również kogoś kto mógłby mnie wesprzeć w tych trudnych chwilach, ale mój chłopak jeszcze nie przyszedł
Drogi pamiętniku: Operacja skończona, doktorzy mówią ,że wszystko poszło zgodnie z planem, ale Jego jeszcze nie ma
Drogi pamiętniku: Minał już tydzień, wyszłam ze szpitala. Wszystko ze mną w porządku. Mój chłopak nadal nie przyszedł więc postanowiłam do niego pójść. Bardzo się tym przejmuje
Drogi pamiętniku: Byłam u niego, waliłam w drzwi ale nikogo nie było. Weszłam do środka, drzwi były otwarte i na stole leżała kartka papieru: Kochanie, wybacz, ze nie mogłem cię wesprzeć w tych trudnych chwilach, a wiem że tak tego potrzebowałaś. Chciałem Ci zrobić prezent. Moje serce już dla mnie nie bije, ale byłem szczęśliwy, że mogłem Ci je dać."
- Taiga i uwierz mi, że gdybym mógł wyrwałbym swoje, byś przeżyła - Uśmiechnąłem się - Na razie jednak nie mogę być twoim sercem, ale chce w nim być - Wyszeptałem całując ją
Wytarłem lekko łzy z jej policzka i uśmiechnąłem się miło.
- Kocham cię - Zachichotałem
< Taiga?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.