W sumie spoglądanie na na przemian rumieniącego się i blednącego chłopaka było dość zabawnym zajęciem, zwłaszcza zważywszy na okoliczności. Uraczyliśmy jego przecudną rodzinkę wspaniałą historyjką, za którą miałam ochotę kopnąć go pod stołem. Ja? Ciapa? Wypraszam sobie bardzo, Zayn! Od teraz to wojna. Zachichotałam, słysząc pytanie młodszej siostry chłopaka i mrugnęłam do jego mamy.
- Widzisz, tak jakoś nie ma nastroju, ale obiecuję, że gdy Zayn zasłuży to go na pewno wycałuję. - Posłałam Małej promienny uśmiech.
W sumie nie bardzo przejmowałam się stosunkiem Meian do tej całej sytuacji. W gruncie rzeczy to ona powinna mi dziękować, a nie! Załatwiam jej (uroczego) chłopaka, cudowną bratową (naprawdę cudowną bratową) i teściową, która nie spojrzy na nią krzywo, bo już ją uwielbia. Czego chcieć więcej? Chociaż z drugiej strony, Zayn nie był ani w moim, ani w jej typie. Poza tym zawsze się wściekała na mnie, gdy tylko ośmieliłam się chociaż spojrzeć na Feliksa i Sky`a, a resztę swoich przyjaciół również traktuje, jakby oblepiła ich nalepką ,,Kira, nie tykaj!". I o co ona się tyle wściekała? Naprawdę nie rozumiem, dlaczego fakt, że przespałam się z Feliksem był dla niej denerwujący. Ja chyba Meian nigdy nie zrozumiem. Matka chłopaka wróciła z Małą już z łazienki i na nowo zaczęliśmy rozmawiać.
- Jak długo się znacie? Kiedy zostaliście parą? - spytała kobieta, starając się ukryć rozbawiony uśmiech za kubkiem kawy. Sama również zachichotałam, widząc minę Zayn`a, która mówiła ,,Daj mi pięć minut, zaraz coś wymyślę!". Jego mała siostra również otworzyła usta, żeby coś powiedzieć i zasypała nas gradem pytań.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.