niedziela, 12 kwietnia 2015

Od Meian(Kiri), CD Emmalice, Zayn

Cała ta sytuacja była absurdalna, irytująca i zdecydowanie nie w moim stylu. No, cóż. Kiwnęłam głową, słysząc wyjaśnienie dziewczyny i posłałem jej promienny uśmiech, gdy spytała o sposób wyjaśnienia tego chłopakowi.
- Zostawmy to Meian. W gruncie rzeczy ona ma w tym wprawę, a ja wątpię, żebym siedziała tu dłużej niż kilka dni. Mimo wszystko jestem zdezorientowana, po takim przestoju nie powinnyśmy się z powrotem włączyć. - Pokręciłam z niedowierzaniem głową. - No, nic. Dziękuję. Jestem pewna, że on pomoże mi się zadomowić. - Rzuciłam okiem na chłopaka, który starał się zapanować nad sytuacją, ale po jego minie mogłam poznać, że nie bardzo jeszcze rozumiał. 
- To przyjaciel Meian, postaraj się go za bardzo nie omotać, bo ona cię zabije, jak wróci jej świadomość - westchnęła Emmalice. Wypraszam sobie bardzo! To nie jest tak, że ja mam cokolwiek do znajomych Meian, gdzieżby. Co prawda Phantom był przypadkiem, Yuno się nie liczy, a cała reszta... Dobra, nie o to chodzi! Prychnęłam pod nosem, pożegnałam się z dziewczyna, złapałam chłopaka za rękę i pociągnęłam w stronę ogrodu. Westchnęłam, widząc jego zdezorientowaną minę.
- Jeżeli chcesz coś wiedzieć, to pytaj - przewróciłam oczami. - Jest tu coś ciekawego do robienia czy nie bardzo? - Rozejrzała msię wokoło. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.