czwartek, 2 kwietnia 2015

Od Sili, CD Meian, Orgy, Lawson

Z lekkim uśmiechem przechadzałam się z Lawsonem po sali, co jakiś czas zamieniając z nim kilka słów. Musieliśmy uważać by nie wpaść na Mirę, Ariet oraz Levi, choć za dwiema ostatnimi przepadałam to wiedziałam, że nigdzie nie pozwoliły by mi iść.
- Silia, oczy ci się święcą. - powiedział.
- Nieprawda. - od razu zaprzeczyłam, jednak nie umiałam powstrzymać szerokiego wyszczerzu, który pojawił się na mojej twarzy. Co chwilkę zerkałam na zegarek, czekając aż upłynie trzydzieści minut, a musiałam przyznać, że czas wlókł się niemiłosiernie, jakby chciał się nade mną poznęcać.
- Aż tak ci śpieszno opuścić to miejsce? - spytał rozbawiony, widząc, że prawie skakałam w miejscu.
- Oj, cicho bądź. Ty też nie chcesz tu być. - stwierdziłam z dużą pewnością siebie, a chłopak niechętnie przytaknął. Tak łatwo go przejrzeć. W końcu wróciliśmy na umówione miejsce, a po chwili zobaczyłam Meian z jej towarzyszem. Cóż, nie spodziewałam się, że Mei przyjdzie z aż tak złą miną, ale zrozumiałam jej nastrój, po zmierzeniu brunetki i jej stroju wzrokiem. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.