Jedzenie na mieście było o wiele lepsze niż to w stołówce, ja na prawdę, nie chce ich obrażać... No dobra może chce, ale jedzenie tam zaczyna się robić monotonne, spojrzałam na dziewczynę. Ona opowiedziała mi swoją historię, więc wypadałoby mi opowiedzieć swoją
- A więc... Moja mama umarła przy porodzie, więc znam ją jedynie ze zdjęć i opowiadań cioci. Ojciec nigdy o niej nie wspominał więc niewiele wiem. Mam starszego o dwa lata brata, gdy byliśmy trochę starsi ojciec mówił mu, że to przeze mnie matka nie żyje, mówił mi to codziennie, a później przyłączył się brat, teraz nie jestem na niego zła w końcu był wtedy tylko dzieckiem. Więcej czasu spędzałam u cioci, traktowała mnie jak córkę i to właśnie ona pomaga mi teraz finansowo. Gdy miałam 14 lat, mój brat coraz częściej bywał poza domem na noc, na początku nie umiałam tego zrozumieć, nawet się wściekałam, że ja muszę robić wszystko w domu, a jego ciągle nie ma, jednak po kilku miesiącach dowiedziałam się, dlaczego ojciec tak chętnie wysyłał go do znajomych czy rodziny, zanim skończyłam 15 lat pierwszy raz mnie wykorzystał, gdy znowu byliśmy sami siłą zaciągnął mnie do łóżka, przywiązał i zakleił buzię żeby sąsiedzi nie słyszeli. Robił to gdy tylko mój brat wyszedł, jeszcze mnie wyzywał, że to moja wina bo jestem podobna do matki, przed 16 uciekłam. Znalazł mnie po dwóch miesiącach zostawiając jedynie list w mieszkaniu gdzie akurat mieszkałam, pisał, że miałam dobrze, mogłam mieć wszystko i wszystko zniszczyłam, napisał, że jeśli wrócę w ciągu dwóch dni to o tym zapomni, a jeżeli nie to mnie wydziedziczy, za dużego majątku nie miał, więc nie miałam po czym płakać. Od tamtej pory mam spokój, znaczy się pisał niedawno, ale to jest nieważne - powiedziałam rozglądając się - Pójdę po cole, chcesz coś?
( Tris?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.