niedziela, 12 kwietnia 2015

Od Taigi do Tris

Ostatnie dni mijały spokojnie, starałam się na lekcjach nie przeszkadzać i się skupić jednak to co znajdowało się za oknem było bardziej interesujące. W tym momencie wolałabym siedzieć pod drzewem i nie myśleć o tym co jest dookoła, jednak nie zawsze dostajemy to czego chcemy. Spojrzałam niechętnie na nauczyciela, który chyba sam nie wiedział o czym mówi, rozejrzałam się po klasie, niektórzy rysowali coś w zeszycie, inni patrzyli na niego znudzeni, mój wzrok stanął na jednej dziewczynie, która swoje długie brązowe włosy miała splecione w warkocza, który opadał na jej prawe ramie. Patrzyła na mnie wzrokiem jakbym jej całą rodzinę wybiła, nie wiedziałam o co chodzi więc odwróciłam wzrok wracając do okna, jednak ta sytuacja nie dawała mi spokoju, a co najlepsze nie mogłam sobie przypomnieć jej twarzy, pomimo tego, że ją kojarzyłam
- Z kim mamy teraz lekcje? - zapytałam kogoś z mojego wydziału
- Pazura, a czemu?
- Ciekawość - odpowiedziałam jedynie, cóż może jestem gdzieś brudna lub po prostu coś od niej pożyczyłam i nie oddałam, różnie bywa. Jak tylko zadzwonił dzwonek wyszłam z klasy przeciągając się, z torby wyciągnęłam jabłko, które ugryzłam idąc przez korytarz, obok mnie przeszła dziewczyna z klasy, popychając lekko
- Korytarz jest duży - powiedziałam jedynie obojętny
- Znowu zaczynasz? - spojrzała na mnie piorunującym wzrokiem
- Zaczynam? - podniosłam zdziwiona jedną brew - Przecież rozmawiam z Tobą pierwszy raz
- Już nie pamiętasz co było na początku roku? Tris mówi Ci to coś?! - warknęła na mnie i wtedy dostałam olśnienia, to z nią miałam nie najlepsze pierwsze spotkanie i kilka późniejszych również nie były zbyt miłe
- Nie wiem o co Ci chodzi - mruknęłam chcąc ją wyminąć
- Doskonale wiesz - odpowiedziała. Spojrzałam na nią zimnym i obojętnym wzrokiem

- Masz rację doskonale wiem o co chodzi, dręczyłam Cię nie będę zwalać teraz na swoją naturę, ale było mi do śmiechu przyznaje, i należą Ci się przeprosiny, więc przepraszam, a teraz możesz się przesunąć? Zaraz mam następną lekcje, a chciałabym dokończyć jabłko - powiedziałam nie zmieniając wyrazu twarzy, czekając aż się przesunie, z trudem przeszły mi te słowa przez gardło, ale nie mam ochoty czuć jej wzroku na sobie

( Tris? Tak mi się nagle przypomniało xD )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.