niedziela, 12 kwietnia 2015

Od Tris, CD Feliks, Meian

Na myśl o tańcu zalśniły mi oczy, ponieważ kocham tańczyć, ale na myśl, że mam to robić przy tych wszystkich ludziach, cofa mi się śniadanie.
- Żartujesz sobie? - mruknęłam do Meian.
- Fajnie będzie, chodź - powiedziała z promiennym uśmiechem, pociągając mnie za sobą na parkiet. Broniłam się rękami i nogami, ale nie chciała puścić.
- Proszę cię, nie chcę tańczyć przy tylu osobach.
- A umiesz? - zapytał z lekkim niedowierzaniem Feliks, który nagle pojawił się za mną.
- Po twoim tonie, wnioskuję, że myślisz, że nie umiem - skrzyżowałam ręce na piersi.
- Ja tylko się pytam - wzruszył ramionami.
- Dla twojej wiadomości, tak umiem tańczyć, ale nie będę tego robić przy tych wszystkich ludziach - powiedziałam. Meian przewróciła oczami i usiadła przy stoliku nadąsana, że nie chcemy tańczyć. Usiadłam obok niej i... Och! Co ta dziewczyna ma w sobie.
- Dobra. Mogę zatańczyć, ale tylko jeden taniec - rzuciłam. Meian się rozpromieniła i znów pociągnęła mnie na parkiet. Akurat prawie wszyscy ludzie patrzyli na jakiegoś chłopaka tańczącego break dance, więc nie krępowałam się już tak mocno. Zrobiłam głęboki wdech i zaczęłam tańczyć do znanej mi piosenki. Sekundę później przyłączyła się Meian. Nie zwracałam uwagi na nic co się dzieje poza mną i piosenką. Tak własnie się czuję, zawsze gdy tańczę. To jest jak latanie, taniec daje wolność, pozwala odciąć się od wszystkich problemów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W przypadku komentarzy anonimowych należy pozostawić po sobie podpis:
~Wybrany podpis
Unikniemy przy tym mylenia anonimków.